3 komentarzy

  1. ~agata

    Oj bylo tak bylo..Tylko za czasow kiedy moj syn byl malutki nie bylo takiej wiedzy i dostepnosci jak teraz. Sledze nowinki medyczne i techniki rehabilitacji i przynajmniej przy naszym schorzeniu to wszystko wyglada teraz inaczej…Z biegiem czasu poznalam tez siebie ile czlowiek moze wytrzymac poswiecic i na kogo liczyc. Mimo iz moj syn jest dorosly to opieka wizyty lekarskie i rehabilitacja nadal trwaja. Moze nie w takim stopniu jak na poczatku ale dalej walczymy.Zycze Wam spokoju i cierpliwosci w Waszej „walce” … Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>