5 komentarzy


  1. Witam.
    Właśnie przeczytałam Waszą historię.
    Poczułam się tak jakbym sama ją napisała. Te same przeżycia, ta sama pustka po porodzie i ból, ale nie fizyczny. Historia do złudzenia przypomina moje wspomnienia z porodu i pierwszych dni życia mojego dziecka. Powinnyśmy się wspierać, bo życie po takim czymś już nigdy nie będzie takie samo.

    Odpowiedz
  2. ~ewa

    Witam. jestem babcią sześcioletniej Oliwki, która urodziła się w ciężkiej zamartwicy. 0 w skali Agpar. Bardzo bardzo współczuję, bo wiem przez co przechodzicie. Nasza Oliwka jest zdrową, mądrą dziewczynką, rozwiniętą ponad swój wiek. Az trudno uwierzyc teraz ze tak dramatyczne byly jej narodziny. lekarze najpierw nie dawali wiele szans na zycie a potem na zdrowie. zycze wszystkiego najlepszego

    Odpowiedz
  3. ~Asia

    Zaczytałam się…
    Nawet nie wiem co napisać, bo żadne słowa nie wyrażą tego jak chciałabym pocieszyć..pogadać..prztulić. Wiem, nie znamy się..Ale i tak bym chciała :) Podziwiam Cię jako matkę, kobietę – jesteś bohaterką, wzorem do naśladowania.
    Bardzo współczuję tego jak Was potraktowano w szpitalu. Mocno trzymam kciuki by E mogła cieszyć się życiem jak inne zdrowe dzieci. Będzie tak! Zobaczysz.

    Odpowiedz
    1. zuzoon

      z tym wzorem i bohaterką to bym nie przesadzała :)
      ale dziękuję, za bardzo miłe słowa i przede wszystkim za trzymanie kciuków

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>