9 komentarzy

  1. ~Klaudia

    Po ilu dniach córcia wzbudziła się ze spiaczki i jak to wyglądało? Teraz my z niecierpliwością czekamy na wybudzenie mojej siostrzenicy juz 6 dzień po hipotermii jednak daje małe sygnały jak zaciskanie piastek i ruch ramieniem i ziewanie

    Odpowiedz
    1. zuzoon

      Wybudzili ją po 5-6 dniu, już nie pamiętam dokładnie. Była wprowadzona w śpiączkę celowo. 10 dnia odłączali ją od sztucznego oddechu.

      Odpowiedz
      1. ~Klaudia

        Lekarze nic praktycznie nie chcą mówić…”Proszę czekać, czas pokaże.” Dzisiaj jak rodzice byli u malutkiej zaś zrobiła mały postęp i gdy tylko ktoś ją dotknął ruszała ramionkami, zaciska piąstki. Każdego dnia coś nowego. Czy mogłaby Pani przybliżyć mi jak wyglądało wybudzenie córeczki, bo bardzo się niepokoimy. Wiem, że u każdego to wygląda inaczej, ale strasznie mnie to ciekawi, z góry dziękuję

        Odpowiedz
        1. zuzoon

          Któregoś dnia przyszliśmy do niej i była wybudzona. Ciężko powiedzieć, żeby była w pełni przytomna, wzrok miała mętny. Nie skupiała go. Błądziła gdzieś. Może łatwiej będzie pogadać przez maila? zuzoon@o2.pl lub przez FB.

          Odpowiedz

  2. Witam.
    Właśnie przeczytałam Waszą historię.
    Poczułam się tak jakbym sama ją napisała. Te same przeżycia, ta sama pustka po porodzie i ból, ale nie fizyczny. Historia do złudzenia przypomina moje wspomnienia z porodu i pierwszych dni życia mojego dziecka. Powinnyśmy się wspierać, bo życie po takim czymś już nigdy nie będzie takie samo.

    Odpowiedz
  3. ~ewa

    Witam. jestem babcią sześcioletniej Oliwki, która urodziła się w ciężkiej zamartwicy. 0 w skali Agpar. Bardzo bardzo współczuję, bo wiem przez co przechodzicie. Nasza Oliwka jest zdrową, mądrą dziewczynką, rozwiniętą ponad swój wiek. Az trudno uwierzyc teraz ze tak dramatyczne byly jej narodziny. lekarze najpierw nie dawali wiele szans na zycie a potem na zdrowie. zycze wszystkiego najlepszego

    Odpowiedz
  4. ~Asia

    Zaczytałam się…
    Nawet nie wiem co napisać, bo żadne słowa nie wyrażą tego jak chciałabym pocieszyć..pogadać..prztulić. Wiem, nie znamy się..Ale i tak bym chciała :) Podziwiam Cię jako matkę, kobietę – jesteś bohaterką, wzorem do naśladowania.
    Bardzo współczuję tego jak Was potraktowano w szpitalu. Mocno trzymam kciuki by E mogła cieszyć się życiem jak inne zdrowe dzieci. Będzie tak! Zobaczysz.

    Odpowiedz
    1. zuzoon

      z tym wzorem i bohaterką to bym nie przesadzała :)
      ale dziękuję, za bardzo miłe słowa i przede wszystkim za trzymanie kciuków

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>